Pompy ciepła w teście faktów. 10 mitów obalonych naukowo

Mimo licznych naukowych dowodów, w debacie publicznej wciąż utrzymuje się wiele bezpodstawnych uprzedzeń wobec pomp ciepła. W większości przypadków wynikają one z braku rozróżnienia między „warunkami optymalnymi” dla maksymalnie efektywnej pracy pompy ciepła od takich, które zapewniają „dobre działanie”.

 

Mity wokół pomp ciepła często opierają się na tym, że brak optymalnych (czyli idealnych) warunków wykorzystuje się jako pretekst do generalnej i bezkrytycznej krytyki tej technologii. Oto 10 najpopularniejszych mitów na ten temat, wraz z analizą ich źródeł i wyjaśnieniem, dlaczego nie wytrzymują konfrontacji z faktami.

 

 

1. Mit: „pompy ciepła działają tylko w nowych budynkach”

Fakty:

Zacznijmy od statystyki: w 2023 roku w Niemczech sprzedano 365 000 pomp ciepła na cele grzewcze, z czego 85 proc. trafiło do budynków istniejących, a tylko 15 proc. do nowych. Istnieją mocne dowody na skuteczne działanie pomp ciepła w budynkach istniejących. Najnowsze wyniki pochodzą z projektu Instytutu Fraunhofera ISE oraz z wielu kolejnych projektów z innych krajów, które jednoznacznie potwierdzają, że pompy ciepła bardzo dobrze sprawdzają się także w budynkach istniejących (przedstawiliśmy je już w poprzednich tekstach naszej serii).

 

Skąd wziął się ten mit?

Wiele z powstałych mitów, w tym mit „pompy ciepła działają tylko w nowych budynkach”, wzięło się z pierwszego boomu tej technologii w latach 80. XX wieku. Technika nie była wówczas jeszcze dojrzała, a negatywne przykłady podważyły zaufanie konsumentów.

W latach 90-tych i dwutysięcznych producenci i instalatorzy koncentrowali się na nowym budownictwie, ponieważ niepewność projektowa w budynkach istniejących była większa, a nowe budynki wiązały się dla instalatorów z mniejszym ryzykiem.

Poza tym pojęcie „optymalne” w odniesieniu do warunków działania pomp ciepła bywa często mylone z „wymagane”. W nowych budynkach o bardzo niskim zapotrzebowaniu na energię grzewczą i wynikających z tego bardzo niskich temperaturach obiegu grzewczego pompy ciepła zazwyczaj pracują efektywniej niż w budynkach istniejących. Nie oznacza to jednak, że w warunkach nieoptymalnych pompy ciepła nie działają.

 


Fot. Materiały Prasowe Mitsubishi Electric

 

2. Mit: „pompy ciepła działają tylko z ogrzewaniem podłogowym”

Fakty:

Działanie pompy ciepła właściwie nie zależy od rodzaju systemu oddawania ciepła. Mogą one pracować zarówno z ogrzewaniem płaszczyznowym (najczęściej podłogowym), jak i z grzejnikami, konwektorami wentylatorowymi i innymi systemami. Ogólna zasada brzmi: im niższa temperatura, jaką musi zapewnić pompa ciepła, tym korzystniej dla efektywności. Dlatego dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza w domach niepoddanych termomodernizacji, są tzw. grzejniki niskotemperaturowe.

Podobnie jak w przypadku pierwszego mitu, można tu przywołać badania terenowe (poprzedni odcinek), które jednoznacznie dowodzą: pompy ciepła bardzo dobrze radzą sobie też z grzejnikami. Dwa ostatnie projekty monitoringowe Fraunhofera ISE przeprowadzone w Niemczech pokazują nawet, że w niektórych instalacjach z grzejnikami osiągana efektywność była wyższa niż w domach z ogrzewaniem podłogowym. O efektywności decyduje nie tylko sam system oddawania ciepła, ale w równym stopniu staranne zaprojektowanie, montaż i ustawienie instalacji pompy ciepła.

 

Skąd wziął się ten mit?

Mówiąc o ogrzewaniu podłogowym czy grzejnikach, mamy właściwie na myśli temperaturę, przy jakiej oba systemy pracują lub mogą pracować. W ogrzewaniu podłogowym temperatura zwykle nie przekracza 35 stopni Celsjusza, podczas gdy grzejniki do systemów na paliwa kopalne w większości domów projektowano na temperaturę zasilania sięgającą nawet 70 stopni. Dawne pompy ciepła nie były w stanie osiągnąć takich wartości.

Od co najmniej 15 lat temperatura 55 stopni nie stanowi już wyzwania dla pompy ciepła. Od kilku lat na rynku dostępnych jest ponadto wiele modeli pomp ciepła zdolnych zapewnić temperaturę zasilania do 75 stopni Celsjusza. Być może mit ogrzewania podłogowego ma też coś wspólnego z pierwszą pompą ciepła zainstalowaną w Niemczech. Zamontował ją w 1968 roku pionier tej technologii, Klemens Oskar Waterkotte, a instalacja ta była właśnie wyposażona w ogrzewanie podłogowe.

 

3. Mit: „dom trzeba najpierw kompleksowo ocieplić”

Fakty:

Jedno jest pewne: im mniej energii grzewczej potrzebuje dom, tym lepiej. Działania termomodernizacyjne ograniczające zużycie energii na ogrzewanie mają więc sens i jest to niezależne od rodzaju systemu grzewczego. Termomodernizacja tak zwanych wampirów energetycznych jest w każdym wypadku korzystna zarówno dla środowiska, jak i mieszkańców tych domów.

Z technologicznego punktu widzenia, nie jest jednak konieczne ocieplanie domów, a już z pewnością żeby móc korzystać z pompy ciepła nie jest wymagana kompleksowa termomodernizacja. Projekty monitoringowe prowadzone w różnych krajach pokazały, że urządzenia te mogą skutecznie pracować nawet w domach nieocieplonych. Decydujące znaczenie ma odpowiednia temperatura obiegu grzewczego. W wielu starszych domach powierzchnie grzewcze są już przewymiarowane, dzięki czemu często można obniżyć temperaturę zasilania i efektywnie eksploatować pompę ciepła.

W niektórych przypadkach, aby dobrze wykorzystać pompę ciepła, potrzebne są kroki takie jak wymiana okien, ale nie jest to regułą. Stosunkowo tanie i szybkie działania, na przykład wymiana pojedynczych grzejników, mogą dodatkowo poprawić efektywność, ponieważ nowoczesne grzejniki przekazują tę samą ilość ciepła również przy niższej temperaturze zasilania.

 

Skąd wziął się ten mit?

Mit ten opiera się przede wszystkim na dawnych ograniczeniach technicznych, wymaganiach budowlanych oraz częściowo zachowawczym podejściu audytorów energetycznych. Współczesne badania i praktyka jednoznacznie go jednak obalają. Nowoczesne pompy ciepła sprawdzają się także w wielu nieocieplonych budynkach istniejących.

 

4. Mit: „dom nie będzie wystarczająco ciepły”

Fakty:

To, czy dom będzie „wystarczająco ciepły”, zależy od samego budynku, a dokładniej od jego strat energii. Im wyższe straty, tym wyższe zapotrzebowanie na energię grzewczą i tym wyższa musi być temperatura obiegu grzewczego, aby je skompensować. Alternatywą jest odpowiednio duża powierzchnia grzewcza.

Jak już opisano przy pierwszych trzech mitach, nowoczesne pompy ciepła są zaprojektowane tak, by zapewniać temperaturę na zasilaniu pozwalającą ogrzać dom zimą tak jak dotychczas. Najnowsze badanie z Wielkiej Brytanii, oparte na analizie 4600 domów, prowadzi do wniosku, że wymiana grzejników lub termomodernizacja są konieczne rzadziej, niż dotąd zakładano.

Większość właścicieli domów po przejściu na pompę ciepła odczuwa wyższy komfort termiczny niż wcześniej, ponieważ system grzewczy wykorzystujący tę technologię zazwyczaj ogrzewa bardziej równomiernie, często też bez nocnych wahań związanych z obniżaniem temperatury ogrzewania.

 

Skąd wziął się ten mit?

Odczuwanie ciepła wiąże się z promieniowaniem cieplnym. Nawet przy bardzo niskiej temperaturze na zewnątrz jest nam „ciepło”, gdy siedzimy przy ognisku albo trzymamy w dłoniach gorący kubek. Także w domach o bardzo wysokich stratach ciepła dla odczuwania komfortu cieplnego liczyło się często bardzo ciepłe miejsce (na przykład „gorący” grzejnik czy piec kaflowy) bardziej niż równomierne ciepło i komfort w całym mieszkaniu.

Ogrzewanie pompą ciepła jest zaprojektowane pod kątem równomiernego dostarczania ciepła, co odróżnia je od klasycznych kotłów grzewczych z szybkim rozgrzewaniem się pomieszczeń. Być może dlatego czasem pojawiają się wątpliwości czy dom bez wyczuwalnego źródła promieniowania cieplnego może być „wystarczająco ciepły”.

 


Fot. Materiały Prasowe Panasonic

 

5. Mit: „pompy ciepła nie działają przy ujemnej temperaturze”

Fakty:

Najwięcej pomp ciepła w Europie zainstalowano w krajach skandynawskich, gdzie klimat jest najsurowszy. Dla porównania: w 2024 roku liczba zainstalowanych pomp ciepła na 1000 gospodarstw domowych wynosiła w Norwegii 632, a w Polsce 52.

Komponenty pomp ciepła są dostępne również w wersjach dostosowanych do bardzo niskiej temperatury zewnętrznej. Decydującą rolę odgrywają tu sprężarki, które bez dodatkowych rozwiązań technicznych gwarantują działanie nawet przy temperaturze sięgającej -20 st. C.

Kilka badań terenowych przeprowadzono w strefach klimatycznych o ekstremalnie niskiej temperaturze, uwzględniających wartości poniżej -10 st. C, sięgające nawet -35 st. C. Należy do nich badanie z Alaski, które potwierdza średnią efektywność energetyczną pomp na poziomie 1,8 przy temperaturze -35 st. C.

 

Skąd wziął się ten mit?

U źródeł twierdzenia, że pompy ciepła nie działają przy ujemnej temperaturze, leży prawdopodobnie brak zrozumienia, jak w ogóle działają pompy ciepła. Jak to możliwe, że lodowate powietrze zewnętrzne wciąż nazywa się źródłem „ciepła”? Dla bilansu energetycznego decydujące znaczenie mają nie stopnie Celsjusza, lecz tzw. zero bezwzględne wynoszące 0 Kelwinów. Wszystko powyżej -273,15°C zawiera energię cieplną, którą można odebrać. I właśnie tę energię wykorzystują pompy ciepła, aby dzięki zasadom termodynamiki “wtłaczać” ciepło do danego pomieszczenia.

 

6. Mit: „pompy ciepła są bardzo głośne”

Fakty:

Trzeba wyraźnie podkreślić, że ograniczanie emisji akustycznych (potocznie nazywanych hałasem) ma kluczowe znaczenie dla dalszego zwiększania akceptacji pomp ciepła do ogrzewania i chłodzenia, i musi być traktowane bardzo poważnie. W tym zakresie zmieniło się wiele. W ciągu ostatnich 20 lat poziom hałasu obniżono o ok. 10 do 15 dB(A), co odpowiada z grubsza zmniejszeniu głośności o połowę (więcej na ten temat w poprzednim odcinku cyklu).

Nowoczesne pompy ciepła są cichsze, niż wskazywałaby na to ich zła sława. Rozpiętość dostępnych na rynku modeli jest jednak duża, wciąż zatem zdarzają się urządzenia, które nie są bardzo ciche, ale ogólny trend zmierza właśnie w tym kierunku. W dyskusji o hałasie mowa jest przede wszystkim o pompach ciepła powietrze-woda, ponieważ pompy gruntowe generują z reguły bardzo mało dźwięków.

Umiejscowienie pompy ciepła ma istotny wpływ na to, jak urządzenie jest odbierane przez otoczenie. Prawidłowe ustawienie pompy ciepła szczegółowo opisano na przykład w „Poradniku dotyczącym hałasu” (Leitfaden Schall) niemieckiego stowarzyszenia pomp ciepła BWP. W razie potrzeby można zastosować dodatkowe środki ograniczające hałas. Przykładem są tzw. obudowy dźwiękochłonne. Także zieleń (krzaki czy małe drzewka) ograniczająca widoczność pompy ciepła zmniejsza nie tylko obiektywne, ale również subiektywne odczucie hałasu.

Skąd wziął się ten mit?

Po pierwsze, w przeszłości pompy ciepła były rzeczywiście głośniejsze niż dziś. Po drugie, przy temacie hałasu istotne jest to, że ludzie bardzo różnie odbierają emisje akustyczne. Wyniki badań w ramach tak zwanej analizy psychoakustycznej wykazały, że oprócz poziomu dźwięku, na percepcję hałasu pompy ciepła silnie wpływają także inne parametry akustyczne, takie jak głośność subiektywna oraz „szorstkość i ostrość” dźwięku.

 

7. Mit: „eksploatacja pompy ciepła jest droższa niż ogrzewania gazowego”

Fakty:

Jest wręcz przeciwnie. Po zmianie systemu grzewczego koszty eksploatacji spadają, zazwyczaj znacząco. Aby porównać koszty eksploatacji pompy ciepła z innym systemem grzewczym, potrzebne są następujące parametry: cena gazu (lub innego nośnika energii) i prądu (a właściwie relacja między nimi), efektywność pompy ciepła, efektywność kotła gazowego oraz wielkość domu i jego zapotrzebowanie na energię grzewczą. Ponieważ wszystkie te parametry (poza wielkością domu) mogą się zmieniać w czasie, konieczne jest przyjęcie konkretnych wartości.

Przykładowo: przy efektywności pompy ciepła odpowiadającą średniej z badań monitoringowych w budynkach istniejących, czyli 3,4; średniej efektywności kotła gazowego na poziomie 90 proc. powierzchni domu nieocieplonego lub ocieplonego jedynie w niewielkim stopniu, o powierzchni 150 m², zapotrzebowanie na energię grzewczą wynosi ok. 150 kWh/m² rocznie. Przy średniej cenie prądu na poziomie 1,00 zł/kWh (realny przedział cen dla gospodarstw domowych w taryfie G11 w 2026 roku to ok. 0,96–1,32 zł/kWh) oraz cenie gazu ziemnego na poziomie 0,34 zł/kWh (obejmującej sprzedaż i dystrybucję) roczne zużycie energii elektrycznej przez pompę ciepła wynosi ok. 6620 kWh. Daje to koszt ok. 6620 zł rocznie.

Zużycie gazu przez kocioł gazowy wynosi ok. 25 000 kWh, co przy cenie 0,34 zł/kWh daje koszt ok. 8500 zł rocznie. Oznacza to, że koszty eksploatacji pompy ciepła są o ok. 1900 zł rocznie (ok. 22 proc.) niższe niż kotła gazowego.

Warto przy tym pamiętać, że ceny paliw kopalnych, gazu ziemnego, oleju opałowego czy pelletu drzewnego wahają się dużo silniej niż ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. W 2022 roku, w szczycie kryzysu energetycznego, rachunki za gaz w taryfie grzewczej W-3.6 wzrosły o 58 proc., podczas gdy rachunki za prąd jedynie o 24 proc. Jeszcze wyraźniej widać to na przykładzie pelletu drzewnego: po latach względnej stabilności cen (ok. 800–890 zł za tonę w latach 2016–2021, czyli wahania rzędu ok. 10 procent w skali kilku lat) jego cena w szczycie kryzysu 2021/2022 wzrosła nawet kilkukrotnie, po czym w ciągu zaledwie kilku miesięcy 2023 roku spadła o połowę. Ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w Polsce rosły w tym samym okresie znacznie bardziej równomiernie, średnio o kilka procent rocznie poza samym szczytowym rokiem kryzysu.

W dłuższej perspektywie należy raczej zakładać, że cena gazu z różnych powodów będzie rosnąć, a przede wszystkim silniej wahać się niż cena prądu. Jednocześnie na cenę prądu można wpływać korzystnie, na przykład korzystając z elastycznych taryf lub nawet z własnej instalacji fotowoltaicznej.

 

Skąd wziął się ten mit?

Podobnie jak w Niemczech, w Polsce ceny prądu dla gospodarstw domowych są relatywnie wysokie, podczas gdy ceny gazu, w dużej mierze dzięki regulowanym taryfom, pozostają relatywnie niskie. Relacja cen prądu do gazu jest więc dla pompy ciepła niekorzystna, co sprzyja powstawaniu tego mitu.

Jednak to, co decyduje o realnej opłacalności, to nie sama relacja cen, lecz to, o ile razy efektywniejsza jest pompa ciepła od kotła. Przy przyjętych założeniach próg opłacalności, czyli efektywność pompy ciepła, przy której koszty zrównują się z kotłem gazowym, wynosi w Polsce ok. 2,6, a rzeczywista średnia efektywność pomp ciepła w budynkach istniejących (3,4) wyraźnie ten próg przekracza.

Część twierdzeń, że ogrzewanie gazowe jest tańsze, wynika też z błędnych założeń co do efektywności pomp ciepła w budynkach istniejących.

 

8. Mit: „ze względu na zużycie prądu pompy ciepła nie są przyjazne klimatowi”

Fakty:

Oszczędność CO₂ dzięki stosowaniu pomp ciepła zasilanych prądem zależy od dwóch czynników: intensywności emisji związanej z produkcją prądu oraz efektywności pompy ciepła. Pierwszy czynnik pokazuje, jak „czysto” wytwarzana jest energia elektryczna, czyli ile gramów dwutlenku węgla emitowanych jest przy wytworzeniu jednej kilowatogodziny prądu. Wartość ta różni się wprawdzie w zależności od regionu i w czasie, ale można podać dla niej miarodajne wartości średnie.

W Polsce publiczna produkcja energii elektrycznej pozostaje w dużej mierze oparta na węglu, mimo rosnącego udziału OZE. Według danych Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), wskaźnik emisyjności CO₂ dla energii elektrycznej zużywanej przez odbiorców końcowych w Polsce wyniósł w 2024 roku ok. 553 gramy CO₂ na kWh (mniej niż rok wcześniej, gdy wynosił 597 g CO₂/kWh), ale wciąż znacznie więcej niż np. w Niemczech (363 g CO₂/kWh w 2024 roku).

Przy średniej efektywności pompy ciepła na poziomie 3,4 (z badania terenowego w budynkach istniejących), standardowym wskaźniku emisji dla spalania gazu ziemnego na poziomie ok. 202 gramy CO₂/kWh i sprawności kotła gazowego 90 proc., ogrzewanie pompą ciepła emituje w polskich warunkach ok. 163 gramy CO₂ na każdą kWh dostarczonego ciepła, wobec ok. 224 gramów CO₂/kWh w przypadku kotła gazowego. Oznacza to redukcję emisji o ok. 27 proc. Jest to redukcja wyraźnie mniejsza niż w Niemczech (ok. 64-68 proc.) ze względu na wyższą emisyjność polskiego miksu energetycznego, ale wciąż realna korzyść klimatyczna.

Warto dodać, że porównanie to dotyczy najczystszego z paliw kopalnych. W przypadku oleju opałowego, a w szczególności węgla, pompy ciepła są bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o ochronę środowiska. Wraz z dalszą dekarbonizacją polskiej elektroenergetyki (wzrost udziału OZE, wycofywanie węgla) korzyść ta będzie się systematycznie zwiększać.

 

Skąd wziął się ten mit?

Historycznie, przy dawnym, znacznie bardziej węglowym miksie energetycznym, pompa ciepła musiała osiągać wyższą efektywność, by być ekologicznie lepsza od kotła gazowego. Przy dzisiejszym polskim wskaźniku emisyjności progowa efektywność (tzw. próg opłacalności ekologicznej) wynosi ok. 2,5. Realna średnia efektywność pomp ciepła w budynkach istniejących wyraźnie ten próg przekracza, mimo że polski miks energetyczny wciąż jest jednym z bardziej emisyjnych w Unii Europejskiej.

 

9. Mit: „pompy ciepła nadają się tylko do domów jednorodzinnych, nie do budynków wielorodzinnych”

Fakty:

Istnieje ogromna liczba przykładów, które w przekonujący sposób dokumentują zastosowanie pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych. Wiele z nich można znaleźć w bazie danych przykładów zebranych w ramach międzynarodowego projektu „Annex 62”. Pod koniec 2025 roku baza ta zawierała niemal 100 instalacji z wielu krajów.

Statystyka pokazująca, jak szybko może zmieniać się sytuacja w budownictwie wielorodzinnym, pochodzi z Francji. Udział pomp ciepła w nowo budowanych budynkach wielorodzinnych zwiększył się tam zaledwie w pięć lat z 4 proc. w 2018 roku do 45 proc. w 2023 roku. To przeszło 11-krotny wzrost.

Zastosowanie pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych jest jednak wciąż mniej powszechne niż w domach jednorodzinnych, a wykorzystywane rozwiązania techniczne są mniej ustandaryzowane. Główne przyczyny mają charakter częściowo techniczny, a częściowo energetyczny: podłączenie źródła ciepła jest w budynkach wielorodzinnych bardziej złożone niż w domach jednorodzinnych. Potrzebna jest też wyższa temperatura zasilania, zwłaszcza do przygotowania ciepłej wody użytkowej, ponieważ straty ciepła w większych budynkach są wyższe. Jest również wiele barier administracyjno-logistycznych, które często stanowią kluczowe ograniczenie w zastosowaniu pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych.

 

Skąd wziął się ten mit?

Teza, że pompy ciepła nie nadają się do budynków wielorodzinnych, opiera się przede wszystkim na tym, że są one znacznie bardziej rozpowszechnione w domach jednorodzinnych. Ponadto rozwiązania techniczne są już dostępne, ale wciąż niewystarczająco znane, ustandaryzowane i rozpowszechnione. Zarówno badania naukowe, jak i przemysł starają się w sposób skoncentrowany zmienić tę sytuację. Ciekawym przykładem jest zakrojony na szeroką skalę projekt „LCR290”, przeprowadzany w szerokim konsorcjum naukowo-przemysłowym pod kierownictwem instytutu Fraunhofera ISE.

Fot. Materiały Prasowe LG Electronics

 

10. Mit: „grzałka elektryczna pracuje bardzo często i generuje wysokie koszty”

Fakty:

Wspomagające grzałki elektryczne są sensownym elementem każdej instalacji pompy ciepła powietrze-woda i pozwalają uniknąć niepotrzebnego przewymiarowania instalacji. Od pewnej temperatury (tzw. punktu biwalentnego) grzałki wspomagają pompę ciepła lub nawet przejmują dostarczanie ciepła. Dzieje się to jednak najczęściej jedynie przez kilka godzin w roku. Takie sytuacje są bardzo rzadkie i przy prawidłowo zaprojektowanych, zamontowanych i ustawionych pompach ciepła mają znikomy wpływ na całkowitą efektywność, a tym samym również niewielki wpływ na koszty eksploatacji.

Grzałki mogą również posłużyć jako (awaryjne) źródło ogrzewania w przypadku awarii pompy ciepła.

Badania monitoringowe wykazały, że grzałki pracują niezwykle rzadko. W większości instalacji nie stwierdzono w ogóle ich pracy. Średni udział grzałek w całkowitym zużyciu prądu wynosi mniej niż 2 proc. i jest porównywalny z udziałem zużycia na sterowanie i regulację. Nawet w najzimniejszym zmierzonym okresie w ramach jednego z niemieckich projektów monitoringowych pracowały jedynie pojedyncze grzałki.

 

Skąd wziął się ten mit?

„Strach przed grzałkami” wynika prawdopodobnie z czasów, gdy pompy ciepła nie były w stanie zapewnić potrzebnej mocy i/lub temperatury, a lukę tę uzupełniano grzałkami elektrycznymi. Ogranicza to zalety instalacji pompy ciepła, obniża średnią efektywność i pogarsza opłacalność. Od chorób wieku dziecięcego, na jakie pompy ciepła cierpiały w latach 80-tych dzieli nas jednak dziś nie tylko dystans czasowy, ale i technologiczny.

 

10 mitów o pompach ciepła. Dawno i nieprawda

Przedstawionych w artykule 10 mitów związanych z pompami ciepła pokazuje, że wiele uprzedzeń wobec tej technologii opiera się na nieaktualnych informacjach, dawnych słabościach technicznych, nieporozumieniach lub celowej dezinformacji. Nowoczesna pompa ciepła sprawdza się nie tylko w nowo budowanych, dobrze ocieplonych domach, ale również w większości budynków istniejących, niezależnie od tego, czy domy te posiadają ogrzewanie podłogowe, czy grzejniki. Dla efektywnego działania pompy ciepła nie jest również potrzebna kompleksowa termomodernizacja, choć redukcja zapotrzebowania na energię cieplną jest korzystna bez względu na rodzaj ogrzewania.

Pompy ciepła działają niezawodnie także przy ujemnej temperaturze zewnętrznej, w tym w klimatach znacznie surowszych niż polski, a poziom hałasu generowanego przez współczesne urządzenia w ciągu ostatnich dwóch dekad wyraźnie się obniżył. W polskich warunkach, mimo relatywnie wysokich cen prądu i wciąż węglowego miksu energetycznego, eksploatacja pompy ciepła jest zarówno tańsza, jak i wyraźnie mniej emisyjna niż ogrzewanie gazowe, a obie te przewagi będą rosnąć wraz z dalszą dekarbonizacją elektroenergetyki. Coraz szersze zastosowanie technologia pomp ciepła znajduje również w budynkach wielorodzinnych, choć wdrażanie przebiega tam wolniej ze względu na większą złożoność instalacji.

Znajomość przedstawionych faktów pozwala ocenić pompę ciepła na podstawie rzeczywistych danych, a nie często powtarzanych, choć nieaktualnych i nieprawdziwych, przekonań.

 

Pełną wersję komunikatu znajdziesz na stronie Pompuj Ciepło z Głową:

https://www.pompujcieplozglowa.pl/pompy-ciepla-w-tescie-faktow-10-mitow-obalonych-naukowo.html